angel-black blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

Przy tobie usiadłam,
Przy tobie załkałam,
Ciebie dotknęłam,
Już z tobą zostałam…

Koniec i tak nadejdzie…
nie ma nic wiecznego…
życie od nas odejdzie…
a śmierć, to coś strasznego?

Biały rycerz przedemną stoi…
niczego się chyba nie boi…
lecz w jego oczach coś jest…
wykonuje czasem dość dziwny gest…
czyżbyś się bał mnie rycerzu ?
czyżbyś drżał mimo swego pancerzu?
nie bój się błagam, no proszę…
ja twego strachu nie zniosę…
boli mnie bardziej niż sądzisz…
gdy w mym umyśle wciąż błądzisz…
mam dosyć, to ja się lękam…
kiedy przed tobą klękam…
Ty nie chcesz mnie skrzywdzić ja wiem…
lecz to ja chyba krzywdzę cię…

przepraszam, wybacz i żegnaj…
te słowa wciąż w mym umyśle…
cóż mogę rzec? nie przegraj…
jeden pocałunek ci wyślę…

Czerwona róża na klawiaturze…
płonie przed mymi oczami…
czy daję się ponieść swojej naturze…?
oceńcie to… lecz błagam, nie sami…

„Za długo…

Lekarz-przyjaciel, próśb mych wysłuchawszy
Dał mi narkozę na cały czas wojny…
Zbudził mnei wreszcie. „Pokój!-rzekł z radością-
minęły lata w historii najkrwawsze!”…
„Ile?” – „Dwanaście.” – „Uśpij mnie na zawsze”… ”

M. P-J.

„[...]

Kropla deszczu, parując, wyżłobiła skałę –
Wzrastały perły w muszli – nieśpieszne, lecz trwałe…
I tylko twój, człowieku, wysiłek bez granic
Poszedł na wiatr, na marne, na przekór i na nic.”

M. P-J.

„Puśćcie ręce moje. Czego chcecie?
O, kiedyż oni odejdą?
Nie odetchnę już więcej nigdy. Cyż nie wiecie,
żem się całował z nereidą?

Idźcie lepiej na obiad. Już pierwsza godzina.
Niech zawisną moje zimne ramiona.
Oddychać zapomniałem i wolę wspominać
basobą piosenkę trytona.

Rzućcie mnie im z powrotem.
Tak jak się kłody odrzuca.
Nie odetchnę już więcej nigdy, wiedzcie o tem…
-mam wodę w płucach…”

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Zdawało mi się kiedyś,
że świat nie może być zły…
teraz mi się zdaje,
że świat to tylko łzy.

„A kiedy chwila nadejdzie rozstania,
Popatrzymy w oczy sobie długo
I bez jednego słowa pożegnania
Idźmy! Ja w tę stronę, Ty w drugą!”


  • RSS