angel-black blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2005

Tak bardzo pokochać cię bym chciała
Tak mocno, szczerze, prawdziwie.
Tak, bym się wcale nie bała,
że mi odpowiesz fałszywie.

Już dość przeżyłam, tak sądzę.
Już umiem z prawdą się godzić.
Już nie zobaczysz mnie drżącej.
Już słońcu pozwalam wschodzić.

Wiem już – płaciłam za błędy.
Wiem – nie powinno ich być.
Chcesz zyskać moje względy?
Ja nie chcę już z bólu wyć.

Cierpienie nie może być drogą.
Ja nie pozwalam by było.
Nie patrzę w ogóle z trwogą
Na to, co się zdarzyło.

Chciałam być sama i jestem.
Przez chwilę, a może przez dwie.
To jest mym manifestem.
Nie umiem być czyjąś, o nie!

To zbyt męczące, wyczerpujące,
trudne, bolesne i zajmujące.
Niezręczne, przeszkadzające,
absorbujące i wykańczające.

Ty mi mówisz, że inaczej,
że to nie jest tak, jak tamto,
tamto, to nie było to.
Z tym się nie da pójść na dno.

Ja wiem swoje. Ja nie mogę.
To mnie niszczy, zżra mnie.
Muszę znaleźć inną drogę.
tak już zawsze będzie źle!!!

„Aniele!

Nie umieraj…

Nie nauczyłeś mnie jeszcze latać…

…z zamkniętymy oczyma…

Kiedy wołam w niebo…

…słyszę tylko ciszę.

Bo mój anioł stróż…

…został zwolniony za samogwałt.”

Brak komentarzy

kocham kłamstwa
prawda juz mnie tak nie boli
ten, kto klamie, kto ma powod…
on sam jest w niewoli.

mi to nie przeszkadza,
ja jestem szczęśliwa.
ty mnie juz nie skrzywdzisz,
prawda jest zjadliwa.

ja jestem sobą.
ty jesteś nikim.
my – nigdy nas nie bylo.
i dobrze.

nie miales wszystkiego.
nigdy nie miales mnie…


  • RSS