Month: Styczeń 2006

Mam pragnienie takie małe,
być z kimś przez życie całe,
być królową serca jego,
być częścią czegoś wspólnego.

Pragnę byćjego ratunkiem,
jego sensem, szczęściem, smutkiem,
jego życiem, jego bronią,
tak by nigdy nie utonął.

Pragnę też mieć w nim oparcie
i by stał przy mnie na warcie.
Ja chcę ciepła i miłości
i czułości… i radości…

Lecz nadzieji już mi brak.
Ma samotność, to jets znak.
Nikt nie pozna nigdy mnie,
Nikt nie będzie ze mną, nie.

I nikt nie pomoże mi,
ten problem gdzieś w życiu tkwi.
Chcę być sama, albo nie.
Nawet nie wiem, czego chcę.

Znów się boję tego, wiem
życie nie jest moim snem.


  • RSS