Miałam być Ambrozją,
ty miałeś być Bogiem.
Lecz znalazłeś inną,
ona jest mym wrogiem.

Wiesz czym jest Ambrozja?
To jest pokarm Bogów.
Jesli ty nią wzgardzisz
z Bogów zrobisz wrogów.

upadniesz boleśnie,
zrozumiesz za późno
cud nieśmiertelności
zmarnujesz na próżno.

Ja zostanę sama
i ucieknę w świat
nie będę oddana
nie zmarnuję lat.

jesli nie wypijesz
nawet nie spróbujesz
Bogiem się nie staniesz
tego pożałujesz.

a ja muszę i ucieknę.
całkiem sama, tylko ja!
ten nietknięty pokarm Bogów,
ja jedyna! Ambrozja.