Month: Listopad 2009

Ego verum amo, verum volo dici mihi, mendacem odi.

Kłamcy, tchórze i potwory.
od was wolę mroczne zmory.
one mordują otwarcie, prawdziwie
Wy za to zawsze mówicie fałszywie.
nie chcę was słyszeć, widzieć i czuć
nie chcę się dawać tym kłamstwem truć
ja kocham prawdę, chcę prawdy, najgorszej.
prawda mnie wyzwala, pomaga, no proszę.
czy będziecie kiedyś odwagą natchnięci,
na tyle by fałsz już tak was nie nęcił?

Jestem szczera i pragnę szczerości.
mówię prawdę chcąc prawdomówności
nic nie ukrywam i chcę zaufania.
chcę znać powody tego wymyślania.
tych głupot, kłamstw które mówicie
dlaczego tak bardzo się prawdy boicie?!
ona jest taka prosta, wspaniała.
łatwa i ładna i miła jest cała.

Nigdy was nie zrozumiem i cóż.
dla mnie kłamstwo jest jak nóż…
wbijany po cichu, od tyłu, powoli…
by cię rozerwać po chwili niewoli…

Kocham prawdę, chcę by mi mówiono prawdę, kłamcy nienawidzę.


  • RSS